Alergolog – rozmowa o sezonowym pyleniu

Pani Alergolog odpowiada na pytania. Co to są właściwie alergie? Skąd się biorą i dlaczego nasz organizm reaguje właśnie w taki sposób na pewne czynniki zewnętrzne?

Alergia to jest nieprawidłowa odpowiedź organizmu. Czyli jeżeli organizm odpowiada prawidłowo. Wtedy po zetknięciu z pyłkami kurzu, czy w tej chwili tak jak kwitnie brzoza, leszczyna, pacjent nie miałby objawów. Czyli idziemy na spacer do lasu na około nas są piękne drzewa które kwitną. Podziwiamy je cieszymy się i nic nam nie jest – mówi Pani alergolog.

Natomiast alergia to nieprawidłowa reakcja. Czyli idziemy na spacer do lasu naokoło są pięknie kwitnące baśki. ale że tak powiem w tym towarzystwie mamy katar, kaszel, łzawią nam oczy. Zamiast przyjemności czujemy dyskomfort. Wówczas jest to nieprawidłowa reakcja na alergeny.


Obejrzyj film powyżej lub przeczytaj cały wywiad poniżej


Skąd to się bierze? Dlaczego zaczynamy reagować alergicznie na rzeczy naturalne?

To znaczy tak, każdy z nas ma predyspozycje do pewnych chorób. One się tylko ujawniają czasami. Mogą ujawnić się u noworodka, czasami niemowlaka, u pacjenta który ma 7, 15 lat, 70. Zależy to od czynników zewnętrznych. Czyli od środowiska, od tego czym oddychamy, co jemy. Od trybu życia, im bardziej jesteśmy przez antybiotyki, przez inne leki leczeni. Nasz organizm nie zajmuje się bakteriami, robakami, czymś innym. Zajmuje się pyłkami, roztoczami, na przykład alergenami kota. To jest po prostu w drugą stronę przesunięta reakcja organizmu.

Kiedyś było więcej robaczycy, było więcej infekcji wirusowych, bakteryjnych. Wtedy nasz organizm zajął się całkiem czymś innym. Pyłkami, które były dla niego normalne, albo roztoczami kurzu, albo pleśniami. Była to rzecz normalna. W tej chwili nie ma takich infekcji bakteryjnych mniej jest zakażeń pasożytniczych. A nasz organizm musi się czymś zająć, czyli poszedł jakby w innym kierunku.

Można powiedzieć że to jest choroba cywilizacyjna? pytami Pani alergolog

Oczywiście, jak najbardziej – to objawy bardzo dokuczliwe. Na wiosnę właśnie do lata jest sezon. I wtedy ci którzy mają właśnie alergie sezonowe najbardziej odczuwają. To co teraz się dzieje i jak oddziałuje na organizm. W tej chwili jest końcówka pylenia olchy, leszczyny, pyli topola i wierzba. Zaczyna się brzoza.
Jakie objawy ma pacjent? Alergolog mówi, że pacjent ma katar albo zatkany nos. Czuje dyskomfort, czasami ma bóle głowy, uczucie pełności. Łzawią lub pieką go oczy, różnie może być. Może być odczuwane drapanie w gardle, może być kaszel. To objawy bardzo różne i indywidualne dla każdego pacjenta.

Do odczulania za chwilkę nawiąże. Teraz chciałbym powiedzieć, że są metody które doraźnie potrafią nam pomóc np. w katarze albo łzawieniu. Czy można zastosować coś co nam w tym momencie pomoże?

To znaczy tak najkorzystniej byłoby, żeby alergolog udzieli fachowej porady. Można pójść do apteki są sprzedawane leki doraźne na ten moment. Po parę sztuk i wtedy na pewno jest to jakiś komfort pacjenta. Objawy są bardzo dokuczliwe.Generalnie jednak rzecz biorąc korzystnie by było, żeby pacjent zasięgnął jednak fachowej porady.

Niektórzy pacjenci przyjmują leki przez cały czas, ale jest to uzasadnione, kiedy mamy alergię całoroczną. Jednak w przypadku tej sezonowej właśnie jak to jest, czy jak już wiemy na co jesteśmy uczuleni, bo wcześniej warto wykonać testy. Czy dobrze już zacząć brać leki zanim objawy się zaczną?

Są dwie szkoły.Jeden alergolog mówi żeby zacząć przed tydzień – dwa i wtedy w okresie pylenia nie mamy objawów. Jednak ten okres pylenia jest bardzo przesunięty. Zależy od pogody, czy mamy słoneczko czy mamy ciepło czy jest wiatr.Drugi alergolog mówi że należy te leki brać jak są objawy i tylko w okresie objawów.

Teraz odczulanie, niektórzy ludzie się tego obawiają bo to nie jest sprawa którą możemy załatwić w ciągu kilku miesięcy. Bardzo często ciągnie się latami

Jest to procedura którą pacjent powinien przemyśleć ze względu na to, że jest wieloletnia poza tym jest to ingerencja w układ immunologiczny. Lekarz bardzo dokładnie kwalifikuje pacjenta, to nie jest tak że każdy pacjent może być odczulany. Ta procedura wymaga też systematyczności. Plusem jest to, że jest bardzo skuteczna – 90%.

Powiedz mi jeszcze na czym polega odczulanie? Co pacjent dostaje do organizmu?

Pacjent dostaje do organizmu to co mu szkodzi, czy jak jest uczulony na pyłki brzozy dostaje w nim rozcieńczeniu brzozy. Jak jest uczulony na olchę, czy leszczynę to z tego odpowiednie rozcieńczenie albo pyłki brzozy albo leszczyny albo olchy. Jeżeli jest uczulony na roztocza kurzu to dostaje alergeny w odpowiednim rozcieńczeniu, dostaje to co mu szkodzi.

Po takiej dawce leku uczulającego, czy wtedy reakcja organizmu jest taka wzmożona, czy tak się pacjent czuje jak rzeczywiście miałby do czynienia z tymi alergenami i jak to znosi?

Pierwsze takie objawy pozytywne, należy się spodziewać od trzech do sześciu miesięcy. Widać, czy jest poprawa po odczulaniu, czy nie ma tej poprawy. To jest pierwszy taki moment, czasami pacjenci są tacy, że po kilku podaniach właśnie tego preparatu do odczulenia czują się dobrze, widzą różnicę. Jest to bardzo indywidualna sprawa.

A zdarza się także odczulanie nie pomoże zupełnie jakieś osobie?

Oczywiście i to jest właśnie te 10%,dlatego jak przychodzi pacjent to nam mówi, czy jest lepiej czy nie. Jeżeli po sześciu miesiącach mówi, że w ogóle nie ma żadnej różnicy to jest już indywidualne podejście czy jeszcze odczulamy do roku, czy pacjent rezygnuje. Także jest to procedura, która wymaga współpracy i jeżeli nie pomaga to po prostu nie należy jej kontynuować.

Przed odczulaniem należy odstawić leki, które przyjmujemy na alergię?

Nie, bierzemy je nadal w trakcie jest poprawa, wtedy się odstawia te leki, bo widać że pacjent nie ma potrzeby brania leków, a wystarczy to odczulanie, czy nawet po.

A co jeśli przerwiemy odczulanie zniechęciliśmy się albo pojawiły się liczne infekcje i wtedy z tego co się orientuję to też alergolog odradza. Czy jakby nie uczulają w tym momencie i często jest tak, że wtedy pacjent rezygnuję zapomina, bagatelizuje trochę, przerywa odczulanie. Czy można do tego wrócić i czy to był jakiś skutek uboczny

Zawsze odczulanie możemy w każdym momencie odstawić, znaczt przerwać. Korzystne czynniki, które w trakcie odczulania organizm nasz dostał, one zostają już na zawsze.  One są po jakimś czasie wiadomo organizm się zmienia, reaktywność się zmienia.  Wtedy po prostu możemy odczuwać objawy, czyli odczulanie działa, przez pewien okres. Później jest tak, że pacjent bardzo często może mieć 2 lata, 3, 10, 15 czy w ogóle nie reaguje na pyłki. To świetna metoda, ale po paru latach może wrócić, bo tak dobrze było na odczulaniu, a teraz jest źle i znowu się chce odczulać. Następna sprawa, której pani pytała pani Olu, jest sprawa infekcjii. Pacjent odczulany prawie nie choruje. Jest to metoda przy której pacjenci nie mają infekcji. Ma to raczej takie działania podnoszące też odporność. Przerwać można, w każdym momencie i nic się naprawdę nie stanie

A co jeśli chcielibyśmy mimo wszystko własnymi siłami zwalczyć alergię, czy na przykład dozowania sobie tego czynnika, który nas alergizuje. Podam przykład – kot – mamy alergię na sierść kota. Właściwie, chyba to jest to co jest w ślinie kota coo uczula. Czy jeśli sobie pozwolimy na takie spotykanie się z kotem, na przykład u koleżanki, u kogoś z rodziny, co jakiś czas. Czy w ten sposób jesteśmy w stanie powoli przyzwyczajać organizmu do tego alergenu, czy to może być taką metodą na zwalczanie alergii?

Jeżeli ktoś jest uczulony i będzie się, że tak powiem kontaktował z alergenami kota, to niestety ale efekt będzie niekorzystny dla pacjenta. Będzie miał objawy, to o czym mówi pani mówi to taka teoria była, że jeżeli dziecko od urodzenia będzie miało zwierzęta. To ono nie będzie miało tylu alergii, bedzie zdrowsze, nie będzie chorowało. Wyniki są różne, powiem są dzieci, które były rzeczywiście od niemowlaka ze zwierzętami rzeczywiście nie mają alergii, a są takie, które były ze zwierzętami i niestety po pewnym czasie na te zwierzęta są uczulone. Czy odpowiedzi nie ma wiążących.

A czy z można z alergii wyrosnąć? Bo są pewne alergie, które mają dzieci głównie. Myślę tutaj o jakimś atopowym zapaleniu skóry. Czy z tego się wyrasta?

Z alergii się nie wyrasta i to choroba na całe życie. Tylko może ona przebiegać cyklicznie, jak sinusoida. Czyli są okresy gdy są objawy, nie ma objawów, są objawy, nie ma objawów. To okresy takiej remisji, że nie ma objawów mogą być rok, dwa miesiące, nawet 15 lat. Wtedy pacjent mówi wyrosnąć z alergii i nic mu już nie jest. A po pewnym czasie coś się zaczyna. To zależy od tych okresów remisji tylko i wyłącznie, ale jest to choroba na całe życie.

Czy my możemy się jakoś uchronić przed alergią? Jeśli nigdy nie mieliśmy, to czy możemy zrobić coś, żyjąc w jakiś sposób, to to co pani mówiła wcześniej, czy zdrowy styl życia może jakiś sposób pomóc, a alergia nas kiedyś nie dopadła?

Na pewno zdrowy styl życia pomoże. Ale nie jest to wiążące. Nie jest tak, że ktoś jak prowadzi zdrowy styl życia to nie nabędzie alergii. Bo to jest coś co jest genetycznie uwarunkowane. Tak jak nasz kolor oczu, charakter, wygląd, temperament. Tak samo też predyspozycja do alergii. Owszem ona może się ujawnić, w mniejszym stopniu, później, ale jeżeli ona jest zakodowana to ona wcześniej lub później po prostu da o sobie znać.

Czyli mama nasza ma alergię na sierść kota, to jest duże prawdopodobieństwo, że nas to też kiedyś dopadnie?

Tak, gdzieś około 50%. 50% jest nie tak że można być tym 50% tak że tego nie będzie.

Proszę państwa pylenia rozpoczęły się mam nadzieję, że kto nie miał alergii jeszcze go nie dopadnie. A kto ma, żeby znosił ją jak najłagodniej. program rozmowa dzisiaj rozmawiamy o alergiach doktor alergolog Agata Subocz Dziękuję państwu za uwagę i za rozmowę dziękuję bardzo.

 

Przeczytaj także artykuł o akupunkturze


źródło: telewizjazary.pl